Narodziny
Depki
Luty
i marzec to okres rozrodu bałtyckich fok szarych. Różnią się tą
zimową porą rodzenia od swoich krewniaków żyjących w innych częściach
świata. Jak wiadomo, prawa natury maja charakter uniwersalny, zatem obowiązują
także w stadzie fok żyjących w basenach Stacji Morskiej
Uniwersytetu Gdańskiego w Helu.
Załoga placówki od paru
dni śledziła zachowanie czterech rezydujących tu samic. Szczególnie
czujne obserwacje wykonywano w nocy, gdyż, jak wskazuje dotychczasowa
praktyka, jest to preferowana przez helskie foki pora do
rodzenia. Potwierdzenie tej reguły nastąpiło 16 lutego 2004r.. Trzy
kwadranse po północy na świat przyszła pierwsza w tymże roku helska
foka.
Matką została Ewa, która
do Helu przybyła z Estonii w kwietniu 1998 roku wraz z trzema innymi młodymi
wówczas samiczkami. Poród przebiegł bez komplikacji. Ewa przez parę
dni zdradzała swym zachowaniem, że termin rozwiązania jest blisko.
Szukała odpowiedniego miejsca po całym niemal fokarium. Interesowała się
plażami wokół basenów i wszystkimi zbudowanymi z kamiennych kręgów
„porodówkami”. Wybrała jednak miejsce, gdzie tradycyjnie rodzi Unda
Marina - dużą plażę w pobliżu kadłuba kaszubskiej łódki. Ewa czuła
się chyba szczęśliwą matką. Rok wcześniej jej przedwczesny poród
zakończył się niepowodzeniem - poroniła. Tym razem została szczęśliwą
mamą. Pierwsze godziny spędziła niedaleko malucha,
czujnie śpiąc i odpoczywając po porodzie.
Wg. panującej w fokarium
Stacji Morskiej UG zasady, w 2004r., czyli czwartym już roku narodzin
tutejszych fok, morskie imiona młodych zaczynały sie na literę „D”.
Pierwsza otrzymała imię „Depka”[1].
W dniu narodzin ważyła 13 kg i mierzyła 101 cm.

Foto. Ewa trzy dni przed
porodem

Foto. Ewa z Depką
[1] Depka
- jak wszystkim kaszubskim rybakom i żeglarzom wiadomo oznacza „głębinkę”
pomiędzy Ryfem Mew a Rewskim Szpyrkiem na Zatoce Puckiej. Słowo to zostało
prawdopodobnie zapożyczone z języka holenderskiego –„diep” lub
angielskiego – „deep” czyli
głęboki. Czasami słowo to miejscowi rybacy używają w liczbie
mnogiej „depki” mając zapewne na myśli określone głębinki na
kursie łodzi lub w miejscu połowów.
Foto:
Krzysztof E. Skóra
|